Klub Maluszka "Sezamkowa Kraina"
ul. Skarbka z Gór 124b/9
03-287 Warszawa
tel.: 502 869 443
CZYNNE: 7-18
sezamkowakraina@wp.pl
OPINIE
WYSTAWIONO NAM NASTĘPUJĄCE OPINIE:
1. Nasza córeczka uczęszczała do Klubu Maluszka "Sezamkowa Kraina" od 5 miesiąca życia. Teraz chodzi już do przedszkola. Zdecydowanie polecam ten Klubik, za najlepszą rekomendację uznaję iż Nasza córka była najlepiej przygotowana do pójścia do przedszkola, nie było żadnego problemu z adaptacją, ponad to jako jedna z nielicznych znała juz wszystkie wierszyki i piosenki, nie ma problemu z wycinaniem, czy pracami plastycznymi, dlatego praca Pań wychowawczyń z Sezamkowej Krainy procentuje w jej teraźniejszej edukacji. W Klubie panuje przyjazna atmosfera. Zawsze odbierałam dziecko wybawione i uśmiechnięte, a w okresie wiosenno letnim Panie bardzo dużo czasu spędzały z dziećmi na pobliskich placach zabaw. Moja córeczka do dzis z wielkim entuzjazmem wspomnina Sezamkową Krainę.
Z poważaniem - Aleksandra MIchalska
2. Nasz synek - Kuba uczeszczał do Klubu Sezamkowa Kraina na karnet godzinowy. Dla Nas możliwośc takiej opcji sprawdziła się rewelacyjnie, ponieważ oboje z mężem pracujemy w róznych godzinach, więc oddawaliśmy Kubusia, wtedy gdy potrzebowaliśmy opieki. Później tak mu się spodobało, że sam dopytywał się - Kiedy pójdzie do dzieci? Do dzisiaj wspomina kolegów i koleżanki z Sezamkowej Krainy.
Rodzice Kubusia
3. Klub Malucha „Sezamkowa Kraina” jest naprawdę godny polecenia. Moja córka zaczęła tam uczęszczać, gdy miała rok i 4 miesiące. Było to w styczniu 2008 r. Ja wróciłam do pracy po urlopie wychowawczym. Bardzo obawiałam się, że powrót do pracy i rozstanie będą bardzo bolesne dla mnie i dla mojej Zuzi (do tej pory nie rozstawałam się z nią dłużej niż na kilka godzin). Ale dzięki atmosferze w Klubie i podejściu pań opiekunek („cioć”) Zuzia pokochała chodzenie do „żłobka”. Wiele się tutaj nauczyła, np: samodzielnego jedzenia (i je prawie wszystko, choć była niejadkiem), załatwiania potrzeb do nocnika, ubierania, rysowania, malowania i innych potrzebnych umiejętności. Jestem spokojna, że dziecko się odpowiednio rozwija, bo ciocie wymyślają super zabawy edukacyjne dla maluchów. Zuzia chętnie chodzi do Klubu. Czasem żartem proponuję jej żeby została z nami w domu (w międzyczasie urodziłam drugie dziecko), ona jednak woli pójść do Klubu. Podsumowując: bardzo polecam, nie zawiodłam się pod żadnym względem. Trochę żałuję, że Zuzia niedługo przestanie uczęszczać do Klubu (w tym roku kończy 3 lata), ale mam nadzieję, że moja młodsza córka w przyszłym roku będzie z taką ochotą jak Zuzia uczęszczała do Klubu.
Maria Orzechowska - mama Zuzi i Natalki
4. Nasz synek chodzi do klubu maluszka „Sezamkowa Kraina” od dwóch miesięcy. Najważniejsze dla nas jest to, że dziecko jest pogodne i uśmiechnięte, nie ma problemów z rozstaniem a to za sprawą przemiłych cioć i domowej atmosfery. Co ważne jest również dla rodziców, mamy tu możliwość przyprowadzania i odbierania dziecka w godzinach dostosowanych do naszych potrzeb. Otrzymujemy od Cioć wyczerpującą informacje co się działo z naszym dzieckiem podczas całego pobytu.
Polecamy Rodzice Stasia








